Dojrzewanie

Dojrzewanie - Sześć zwykłych dni

Przed dalszą lekturą — poddaj się gruntownej „samoanalizie".Odpowiedz na poniższe pytania. Po każdym „tak" — postaw kółeczko, po każdym „nie" — krzyżyk. Jeżeli się okaże, że masz więcej niż pięć krzyżyków — czytaj dalsze wywody i po­rady szczególnie uważnie. Po czym zmobilizuj się wewnętrznie i zaatakuj samą... siebie. I to natychmiast! Oto pytania: /. Czy wstajesz piętnaście minut wcześniej, aby trochę się pogimnastykować? 2. Czy jesz dobre, obfite śniadanie przed wyjściem na dwór? 3. Czy rzeczywiście racjonalnie odpoczywasz w czasie przerw w szkole? 4. Czy zależy Ci na wywietrzeniu klasy? Czy przynajmniej przez 30 minut dziennie spacerujesz po świeżym powietrzu? Czy jesteś zdolna zamknąć radio, nie oglądać programu telewizyjnego, gdy wiesz, że masz do odrobienia lekcje? Czy odrabiasz lekcje wczesnym popołudniem? Czy wietrzysz pokój przed odrabianiem lekcji? 9. Czy w czasie odrabiania lekcji robisz przerwy, aby się pogimnastykować, przejść po pokoju? Czy po przyjściu ze szkoły i przed położeniem się spać myjesz się gruntownie? Czy przyjmujesz witaminy, to znaczy czy jesz owoce i warzywa? Czy jesz kolację nie później niż na 1—1,5 godziny przed snem? 13. Czy wypijasz szklankę gorącego mleka przed snem? 14. Czy masz codzienny plan zajęć? Jak wypadła samokrytyka? Znając trochę dziewczęta przypuszczamy, że nie najlepiej. Obyśmy się jednak mylili! Czy słyszałaś określenie „racjonalny tryb życia"? Czy wiesz co to znaczy? Racjonalny — to tyle co rozumny, oparty na wiedzy, roz­sądnie przemyślany. A więc racjonalny tryb życia to między innymi taki, w którym są zachowane właściwe proporcje między pracą fizyczną a umysłową, taki, w którym również są prawidło­we, zgodne z wymogami organizmu proporcje między pracą a wypoczynkiem...Zmorą naszego wieku — jest zachwianie tych proporcji. Ot, na przykład Ty — ile godzin dziennie siedzisz? a ile ruszasz się, biegasz, pracujesz fizycznie? Jeśli dobrze przeprowadziliśmy obliczenia — to wynika z nich, że i w Twoim wypadku ta proporcja jest niewłaściwa. Zbyt wiele godzin spędzasz na ławce, krzesełku, fotelu.W szkole jest za mało gimnastyki — to oczywiście nie Twoja wina, ale faktem jest również, że dziewczęta zwykle nie tylko nie próbują liczby ćwiczeń ruchowych zwiększyć, ale wręcz odwrotnie — robią wszystko, aby ćwiczyć jak najmniej. Dwa razy w tygodniu 45 minut ćwiczeń fizycznych to prawie nic dla rozwijającego się organizmu — a tu jeszcze, jak na ironię — przed gabinetem lekarzy szkolnych stale tkwią kolejki dziew­czynek, które chcą się zwolnić z WFu.Chłopcy na ogół nie uciekają z tych lekcji, chętnie nawet i poza lekcjami ćwiczą, grają w piłkę, jeżdżą na rowerach — słowem ruszają się! A dziewczęta — nie! Nie chcą! Mają, niestety, często so­juszników w swych rodzicach, to przecież często sami rodzice mówią zupełnie poważnie, „że w okresie przejściowym trzeba unikać wysiłków fizycznych".Nic bardziej błędnego niż ten pogląd! Najwyższy czas, żeby normalne, zdrowe dziewczęta drugiej połowy XX wieku, za­częły go zwalczać! Już od kilkudziesięciu lat panuje moda na wysportowane, o ładnej sylwetce, zdrowym wyglądzie, opalone dziewczęta.— Nie ma co mówić o tych walorach, a także o dobrej nauce (nie, nie tylko o stopnie chodzi, ale o rzeczywiście gruntowne, dobre przyswajanie sobie wiedzy, rozumienie, zapamiętywa­nie itd.) — bez używania ruchu.Na pewno słyszałaś o licznych próbach wprowadzenia w za­kładach pracy tzw. ćwiczeń rozluźniających, w niektórych szko­łach stosuje się tzw. ćwiczenia śródlekcyjne.Chodzi o wyprostowanie się, o oddech pełną piersią.O właśnie! Czy umiesz oddychać? Sądzisz, że żartujemy — wcale nie! Wszystkim się zdaje, że co jak co, ale oddychać to każdy potrafi. Otóż nie — oddy­chamy zwykle źle. Liczne badania przeprowadzone wśród uczniów, jak i wśród dorosłych wykazały, że większość ludzi ma wadliwą postawę, w wyniku czego nieprawidłowo korzysta z ..urządzeń oddechowych". Oddychamy płytko, byle jak. Wcią­gamy zaledwie 1h tej ilości powietrza, którą zmieściłyby nasze płuca! I to ma fatalny wpływ na nasz organizm — szczególnie na pracę serca, układ krwionośny i przewód pokarmowy... Co robić? Przede wszystkim — wyprostować się, podnieść głowę (płuca się duszą!) i oddychać zawsze przez nos.Naukę prawidłowego oddychania najlepiej zacząć na spa­cerze. Iść nie za szybko, równym krokiem. Oddychać równo­miernie, głęboko, powoli, wciągając dużo powietrza.Podobny zabieg warto robić również rano. Otworzyć okno szeroko i wciągać powietrze wydymając klatkę piersiową jak się da najbardziej.Po takiej „wentylacji" nie będzie więcej mowy o bólu głowy, ziewaniu, ospałości. Dobra „wentylacja" wymaga dobrej, pra­widłowej postawy, a dobra postawa? Ruchu, gimnastyki...Przedstawiamy Ci realny, a jednocześnie racjonalny rozkład dnia. Może skorzystasz? Wstawanie — nie „na raz—dwa—trzy", nie na alarm bu­dzika. To fatalnie wpływa na samopoczucie.Budź się powoli! Przeciągnij się. wypręż, ziewnij kilkakrot­nie, a potem... gimnastyka. Na stronie 129 załączamy kilka propozycji ćwiczeń! Ułóż sobie ciekawy zestaw i ćwicz. Co­dziennie chociaż 5 minut, ale systematycznie. I przy otwartym oknie! Mycie — no cóż, dobrze byłoby przynajmniej dobrze się opłukać chłodną wodą. Twarz oczywiście ciepłą, przegotowaną.Zęby — dla urody, koniecznie i rano. Włosy wyszczotkuj, uczesz porządnie.Ubieranie i jedzenie. Śniadanie jest niesłychanie ważne, bo­daj najważniejsze ze wszystkich posiłków (o odżywianiu mó­wimy specjalnie na str. 121).Droga do szkoły — wspaniała okazja do... ruchu. Prawda, że do szkoły na ogół teraz nie jest daleko, ale zawsze. Nie ma sensu jeżdżenie do szkoły tramwajem kilku, dwóch — trzech przystanków. Trzeba chodzić! Proponujemy nowe hasło dnia „Do szkoły pieszo!" W szkole. Przepisów na „bardzo dobre" nie zamieścimy. Odsyłamy natomiast do świetnej książki Jarosława Rudniańskiego pt.: „Jak się uczyć"? — wydawnictwo: PZWS. Czyta się ją jak powieść, a rady są absolutnie niezawodne! Zalecamy — odpoczywać w czasie przerw! Przerwy są krótkie, trzeba je wykorzystać do maksimum — nie czytać, nie pisać! To bardzo ważne. I dla oczu i dla mózgu! Na przerwie trzeba się przewietrzyć. Klasa musi być wywie­trzoną. Jeżeli to tylko możliwe, dobrze by pauzy spędzać na powietrzu, na boisku.Powrót do domu. Znów okazja, by przejść się — by za­czerpnąć powietrza, użyć ruchu.Kiedy odrabiać lekcje? Nie zaraz po powrocie ze szkoły, ale i nie w nocy. Po powrocie ze szkoły należy umyć się, odpo­cząć, nawet trochę się przespać, zjeść obiad, pomóc w domo­wej krzątaninie. Czasem zakupy, spacer z psem, wynieść śmiecie, pozmywać. To może być formą aktywnego wypo­czynku. („Najlepiej odpoczywamy wtedy, gdy wykonujemy czyn­ność wręcz przeciwstawną do tej czynności, którą wykonywa­liśmy poprzednio przez dłuższy czas"... — I praWo „odpoczynkologii' sformułowane przez J. Rudniańskiego w tej książce, którą polecaliśmy — „Jak się uczyć").Potem lekcje. Niestety wiemy, że często jest ich dużo i że niekiedy musisz nad nimi posiedzieć więcej niż to z punktu widzenia higieny — jest dozwolone. (Nasza „recepta na zmniej­szenie gxlzin nauki domowej" na str. 116). Czasem wolnym — jeśli Ci /ostanie — zadysponuj sensownie. My oczywiście pole­calibyśmy coś „ruchowego" — ale rozumiemy — czytać „trze­ba, i do kina trzeba iść, i do teatru, i pogawędzić... Może tylko od czasu do czasu (dobrze?) założysz zimą łyżwy, latem weź­miesz piłkę, kometkę... warto! Późny wieczór. Wykąp się lub dobrze umyj. Zjedz kolację. Możesz jeszcze poczytać. Przygotuj ubranie i książki na jutro! Wskazany byłby jeszcze krótki spacerek (chociażby dla tego wieczornego spaceru dobrze jest mieć psa).Teraz jeszcze zmiana bielizny, otworzenie okna i... dobranoc.Słów kilka o telewizorze. Dziś liczba patrzących w telewizory jest ogromna. Między nimi dzieci i młodzież. Znamy wszyscy dobre strony telewizji. Ale telewizja ma i złe strony. Uczniowie i tak prowadzą niewłaściwy tryb życia i mają zbyt mało ruchu, a zbyt wiele siedzą. A tu jeszcze dodatkowa porcja siedzenia przed telewizorem. Poza tym telewizja bardzo męczy oczy. To na pewno zauważyłaś sama.Dlatego — patrz w telewizor, ale nie za długo. Wybieraj z programu, co warto zobaczyć i to oglądaj. Żeby to dało wyniki — trzeba natychmiast po skończeniu audycji, która Cię interesuje, wyłączyć aparat, albo iść do drugiego pomieszczenia. Inaczej — będziesz patrzeć dalej...

pościel dziecięca | fotografia ślubna | Najlepsza szkoła międzynarodowa szczecin. Zadbaj o przyszłość swojego dziecka. | kredyt na auto | meble ogrodowe | agencja pr | Koszulka polo damska | wyprawka dla dziecka

Wstęp


Ażeby zachować ciągłość życia, natura wyposażyła zwierzęta w instynkt płciowy. Związała z czynnościami rozmnażania silne, przyjemne przeżycia. One są silnym bodźcem, motorem działa­nia. U wielu zwierząt życie płciowe, czynności związane z zapładnianiem, wymagają wstępnych zabiegów. Głuszec, nim nakłoni samicę do współżycia, tokuje, wydaje dziwne, dla głuszców piękne głosy, puszy się, tańczy. Wszystko to czyni, aby się spodobać swej partnerce. Niektóre zwierzęta na okres godowy zmieniają barwę, a wszystkie starają się wydać jak najpiękniejsze, jak najsilniejsze. Jelenie toczą walki. Prawo do samicy ma ten najsilniejszy. I chyba słusznie, bo ten zapewni najzdrowsze potomstwo. Sprawy płci dochodzą do głosu tylko w pewnych okresach życia zwierząt. Wówczas koncentrują one wszystkie swoje zainteresowania na sprawach płci, wówczas odbywają się i walki jeleni, i tokowanie głuszców. Między tymi okresami zwierzęta wykazują obojętność dla spraw płci. Człowiek, jak już sobie powiedzieliśmy, podlega także prawom biologii — i człowiek wyposażony jest w potężny instynkt płciowy. Ale przecież człowiek różni się jednak od zwierząt — taką zasadniczą różnicę stanowi szczebel rozwoju psychicznego.