
Nie wiemy, jaka jesteś i to niezwykle utrudnia nasze zadanie. Postanowiliśmy zatem pisać o pewnych prawidłowościach, podawać pewne przybliżone i przeciętne dane. Nie zapominaj, że okres, w jakim się znalazłaś, szczególnie różnicuje ludzi.Napiszemy tu np. że dziewczynki trzynastoletnie są „pająkowate" — a Ty cierpisz, bo jesteś nieco za gruba, albo odwrotnie — napiszemy, że dziewczęta w Twoim wieku zmieniają dosyć zasadniczo figurę, stają się jakby „pulchniejsze" — a Ty akurat sprawiasz wrażenie kościotrupa.Czy to znaczy, że pisaliśmy nieprawdę? Nie, bo gdyby ustawić obok siebie w szeregu Twoje koleżanki i kolegów, Twoich rówieśników okazałoby się, że różnicie się między sobą bardzo znacznie pod względem fizycznym — zarówno stopniem rozwoju, tuszą, jak i wzrostem. I takie różnice w tym okresie są normalne.Żeby jednak jakoś wybrnąć z naszego kłopotu, a Tobie ułatwić zrozumienie pewnych procesów posłużymy się specjalnie przez nas spreparowanym modelem dziewczyny.Nasz model ma na imię Ewa. Dlaczego? Dlatego, że Ewę uznano powszechnie za symbol kobiety („Kwiatek dla Ewy", „Święto naszych Ew", „Ewa, pierwsza kobieta" itd.).Nasza Ewa zaczęła gwałtownie rosnąć na przełomie piątej i szóstej klasy. Tak jakby straciła umiar. W ciągu kilku mie sięcy urosła kilkanaście centymetrów. I do tego — zupełnie nieproporcjonalnie. Urosły jej kończyny — a tułów nie, a poza tym, mimo szalonego apetytu, waga tylko nieznacznie się zwiększyła.Takie były pierwsze objawy.Co będzie dalej? Do czego to doprowadzi? Co się dzieje? Niepokoi to Ewę. Często nawet denerwuje. Teraz coraz częściej znajomi gratulują rodzicom: „dużej córki", „pięknej panny". Ktoś powiedział przy Ewie: „jak te dzieci teraz szybko dojrzewają". Mama się tylko uśmiechnęła, a tata jak zwykle żartując dodał coś na temat „jak to nasze dzieci nas postarzają". Ewa podejrzewa, a może jej się tylko tak zdaje, jakąś zmianę w stosunku do niej. Wiele rzeczy się jej nie podoba, niepokoi ją — słowem dzieje się coś dziwnego. Są dni, kiedy to „inne" jest bardziej dostrzegalne, a są dni, kiedy wszystko jest jak było. To znowu wystarczy jeden rzut oka w lustro i niepokój zaczyna się od nowa, bo figurze na przykład daleko do wymarzonej sylwetki aktorki filmowej.Ewa nie lubi mówić o tych niepokojach. Gdyby było inaczej prawdopodobnie wyjaśniono by jej przyczyny takich stanów. Postaramy się to zrobić my. Czy nam się to uda? Nie wiemy, w jakim nastroju jest dzisiaj Ewa. Nie wiemy, czy jest dzisiaj nastawiona „pokojowo" i dobrze, życzliwie przyjmie nasze zamiary? Wiemy jedno i na to bardzo liczymy, że nasza Ewa lubi, gdy się z nią rozmawia o poważnych sprawach poważnie. Kiedyś nam nawet powiedziała: „Nie boję się trudnych rozmów. Nie lubię tylko, gdy traktuje się mnie jak malucha, któremu mówi się byle co na odczepnego".Nic tu „na odczepnego" nie będzie, tylko dla łatwiejszego zrozumienia będziemy, od czasu do czasu, pewne sprawy starali się zobrazować przykładami, uporządkować, pozornie uprościć.
Miley Cyrus | Ubranka dla niemowląt | ogłoszenia tarnów | Blisko plaży, słoneczny hostel sopot w centrum | Linki sponsorowane | wchodzi | krówki reklamowe