Dojrzewanie

Dojrzewanie - Miesiączka — jeszcze kilka uwag i trochę o higienie

Przypuszczamy, że zrozumiałaś całą wędrówkę jajeczka, rozu­miesz więc również, że miesiączka jest zjawiskiem normalnym. Jest to po prostu fizjologiczna czynność organizmu każdej ko­biety. Pojawienie się miesiączki jest dowodem, że dojrzała ko­mórka jajowa nie została zapłodniona.Miesiączka najczęściej występuje co 28—30 dni i trwa przez 3—5 dni. Oczywiście i tu są indywidualne różnice. Okresy występowania miesiączki mogą się różnić u różnych kobiet. Może np. występować częściej niż co 28 albo co 32—34 dni. Cza­sami zdarzają się także w tym dosyć uregulowanym cyklu, jakieś przesunięcia. Warto prowadzić stałe obserwacje i notatki. Naj­lepiej w kieszonkowym kalendarzyku, swoim szyfrem, zazna­czać początek i koniec krwawienia. Dla każdej kobiety obser­wacje regularności i towarzyszących mu ewentualnych zaburzeń są bardzo ważne. Po pewnym okresie można nawet się zorien­tować, co powoduje przyspieszenie krwawienia, a co je opóźnia. Można w pewnym stopniu zorientować się, co powoduje nie­przyjemne „bolesności" (np. nadmierny wysiłek, zdenerwowa­nie itd.). Te obserwacje są też niesłychanie ważne po rozpo­częciu regularnego życia płciowego.W pierwszym okresie miesiączki mogą być nieregularne. Może nawet nastąpić kilkumiesięczna przerwa lub odwrotnie — czę­stsze krwawienia. To normalne — następuje przecież jakby „rozruch", „docieranie się mechanizmu".W czasie krwawienia miesięcznego kobieta traci pewną ilość krwi (ok. 50—100 gramów). Wydalanie jaja, błony śluzowej, i krwi odbywa się pod wpływem skurczów mięśni macicy. Nic też dziwnego, że kobieta w tym czasie nie zawsze czuje się dobrze. Niekiedy ma złe samopoczucie, odczuwa bolesność w dolnej części brzucha. Kobiety w tym czasie bywają nieco rozdrażnione, zmęczone. Ale trzeba pamiętać, że miesiączko­wanie nie jest chorobą, a wręcz odwrotnie jest oznaką zdrowia. Trzeba, by w tym czasie kobieta zachowywała się rozsądnie, ale nie musi ani leżeć w łóżku, ani unikać wszelkiej pracy czy umiarkowanych wysiłków. Wiele sportsmenek w czasie mie­siączkowania nie przerywa treningu sportowego, tyle że tre­nują nieco mniej intensywnie. Poza tym nie należy do dobrego tonu obnosić się z tą swoją „dolegliwością". Miesiączkowanie jest sprawą osobistą i intymną.Bardzo ważną sprawą jest higiena osobista w czasie mie­siączkowania. Istniały przesądy, że kobieta w czasie miesiącz­kowania nie powinna się kąpać. Nic podobnego. Właśnie powinna! Krew i śluz wydobywające się z narządów rodnych są wspaniałą pożywką dla bakterii. Poza tym mają dość niemiłą woń, którą najlepiej usuwać kilkakrotnie w ciągu dnia kąpiąc się lub podmy­wając w letniej wodzie (najlepiej — przegotowanej). Niewskazana jest natomiast kąpiel w zbyt gorącej lub zbyt zimnej wodzie. Warto wstrzymać się w tym czasie od kąpieli w rzekach, jezio­rach, morzu.W czasie miesiączkowania kobiety noszą specjalne opaski z waty lub ligniny, tampony, czy specjalne podkładki z ma­teriału, w który wsiąka krew. Te ostatnie nie są bardzo wy­godne. Opaski z waty i ligniny można kupić w każdej aptece lub drogerii. Trzeba je często zmieniać. Tam gdzie można — palić lub wyrzucać do specjalnych kubłów, koszy, lub szczelnie opakowane do zsypów czy śmietników.Kultura sanitarna w naszym kraju nie stoi zbyt wysoko, nie­stety — i warto coś zrobić, aby przynajmniej w naszym oto­czeniu było lepiej. Dlatego warto zmobilizować dziewczęta z sa­morządu szkolnego, z koła PCK i spowodować, aby w ubi­kacji szkolnej zjawiły się specjalne kubły z pokrywami (tzw. „smoki"), lub przynajmniej koszyki — żeby nie wrzucać opasek do misek klozetowych i nie zapychać ich.Na obozach letnich, w latrynach trzeba po prostu wyrzuconą opaskę porządnie zasypać (nie przysypać!) piaskiem. Fatalnie świadczą o kulturze dziewcząt porozrzucane po lesie, w krza­kach w pobliżu obozowisk, campingów czy kolonii — zakrwa­wione opaski.I jeszcze jedna uwaga: niektóre kobiety nie używają specjal­nych pasków do podkładek miesiączkowych (a szkoda — tak łatwo samej uszyć lub za kilkanaście złotych kupić), a jedynie wciskają, niejednokrotnie bardzo głęboko, kłębki waty czy lig­niny. Nie tylko, że ciągle są narażone na nieprzyjemną ewen­tualność wypadnięcia, że mogą w trakcie wpychania uszkodzić pochwę, ale strzępki brudnej waty rozkładając się wewnątrz ciała mogą spowodować bolesne obtarcia, zaognienia itp. przy­kre następstwa.

buty dla dzieci | przedszkole ursynów | szkoła angielskiego dla dzieci | koraliki | kursy języka niemieckiego | ogłoszenia słupsk | bieden verzekering | rury kominowe ceny

Wstęp


Ażeby zachować ciągłość życia, natura wyposażyła zwierzęta w instynkt płciowy. Związała z czynnościami rozmnażania silne, przyjemne przeżycia. One są silnym bodźcem, motorem działa­nia. U wielu zwierząt życie płciowe, czynności związane z zapładnianiem, wymagają wstępnych zabiegów. Głuszec, nim nakłoni samicę do współżycia, tokuje, wydaje dziwne, dla głuszców piękne głosy, puszy się, tańczy. Wszystko to czyni, aby się spodobać swej partnerce. Niektóre zwierzęta na okres godowy zmieniają barwę, a wszystkie starają się wydać jak najpiękniejsze, jak najsilniejsze. Jelenie toczą walki. Prawo do samicy ma ten najsilniejszy. I chyba słusznie, bo ten zapewni najzdrowsze potomstwo. Sprawy płci dochodzą do głosu tylko w pewnych okresach życia zwierząt. Wówczas koncentrują one wszystkie swoje zainteresowania na sprawach płci, wówczas odbywają się i walki jeleni, i tokowanie głuszców. Między tymi okresami zwierzęta wykazują obojętność dla spraw płci. Człowiek, jak już sobie powiedzieliśmy, podlega także prawom biologii — i człowiek wyposażony jest w potężny instynkt płciowy. Ale przecież człowiek różni się jednak od zwierząt — taką zasadniczą różnicę stanowi szczebel rozwoju psychicznego.