
W czasie miłosnego zespolenia kobiety i mężczyzny w pochwie kobiety złożone zostały plemniki. Jedyne, jak pamiętasz, ruchliwe komórki ludzkiego organizmu. Plemników jest wiele, bardzo wiele. Miliony. Komórka jajowa tylko jedna. Duża, największa komórka ludzkiego ustroju, ale tylko jedna.Nowe życie powstanie z tych dwu komórek. Muszą się spotkać. Złączyć.Dojrzałe jajeczko wędruje jajowodem do macicy. Jeżeli w tym właśnie czasie w drogach rodnych kobiety znajdują się plemniki, rozpoczynają szaleńczy wyścig. Stawka jest bardzo duża — życie. Tylko jeden, jeden z kilkuset milionów plemników ma szansę na zapłodnienie. Reszta ginie.A więc wyścig. Plemniki mają zdolność poruszania się. Poruszają się bardzo szybko. Im silniejszy i zdrowszy — tym szybciej. Ten jeden, najsilniejszy pierwszy dotrze do komórki jajowej. Jest oczekiwany. Przenika przez błonę komórki. I w tej chwili zachodzi przedziwne zjawisko: błona staje się natychmiast nieprzepuszczalna dla innych plemników. Żaden już nie wniknie do wnętrza. Żyją jeszcze przez kilka godzin i giną.Pomyśl, ile mądrości przyrody jest w tym właśnie wyścigu.Pomyśl, jaka celowość — bo przecież przez to współzawodnictwo przyroda chroni przed zapłodnieniem przez inne, mniej zdrowe plemniki. To ochrona przed kalectwem i cherlactwem. Takich cudownych urządzeń, takich niebywale celowych zjawisk jest w procesie powstawania nowego życia więcej. Opowiemy Ci o nich.Ten fakt przeniknięcia plemnika do jajeczka, to zapłodnienie. Moment, w którym się ten fakt dokonał, to poczęcie. W tym momencie bowiem zaczęło się kształtować nowe życie. Rozpoczęła się ciąża.Zapłodniona komórka, jeszcze maleńka niczym punkcik ledwo, ledwo dostrzegalna, a już trwają w niej ogromne przemiany. Rośnie, ulega wewnętrznym podziałom, a jednocześnie nieprzerwanie wędruje w kierunku macicy. Tam czeka ją wygodne schronienie.Przyjrzyj się temu procesowi.Każda żywa komórka posiada jądro. To jakby „centrum", w nim mieszczą się substancje potrzebne do rozwoju, do życia.Jądro każdej komórki płciowej składa się z delikatnych cieniutkich niteczek, zwanych chromosomami. One prawdopodobnie są przenośnikami cech dziedzicznych. Im prawdopodobnie zawdzięczamy, że jesteśmy np. podobni do rodziców.Ale nie sposób, abyśmy się tu zajmowali dziedzicznością — to niewątpliwie niezwykła nauka, jeszcze ciągle bardzo tajemnicza. Właściwie każdy rok przynosi w tej dziedzinie nowe odkrycia.Już na pewno nagromadziło się sporo pytań, na które — zanim opowiemy o dalszych losach wędrującej zapłodnionej komórki jajowej — postaramy się odpowiedzieć.
A